fbpx

Co to jest Rodzicielstwo Bliskości?

Co oznacza skrót RB? Rodzicielstwo Bliskości. A co to w ogóle jest?

Pytając kogoś, kto nie ma dzieci możemy usłyszeć całkiem ciekawe odpowiedzi. Pytając rodziców-również. Moje pierwsze zetknięcie się z tym terminem, nastąpiło niedługo po porodzie, kiedy dostałam “Księgę Rodzicielstwa Bliskości” Wiliama i Marthy Searsów i powiem szczerze, że ciężko mi się ją czytało. Równolegle przeczytałam też “Język niemowląt” Tracy Hogg i gdyby nie zdrowy rozsądek, to bym zwariowała. Choć to chyba była raczej matczyna intuicja. Obie te książki są jak dwa bieguny rodzicielstwa. Z jednej strony podążanie za dzieckiem, odpowiadanie na jego potrzeby, bliskość i budowanie pewności siebie, dążenie do usamodzielnienia, poprzez zapewnienie bezpiecznej bazy, do której zawsze dziecko może wrócić. Natomiast Tracy Hogg opisuje metody tresury niemowląt, tak żeby nie przeszkadzały nam w naszym uporządkowanym życiu.

Wiele osób widząc dwulatka rzucającego się na podłogę w sklepie od razu kwituje sytuację: ”bezstresowe wychowanie”. Coś takiego nie istnieje. Samo przyjście na świat jest “stresem”. Na początku  noworodek “słyszy” oczami, “widzi” uszami, “czuje” ustami, wszystkie zmysły są płynne i często bodźców ze świata jest tak wiele, że “system się zawiesza” i dziecko reaguje płaczem. Ten proces trwa od narodzin i nie kończy się w momencie zdania matury. Badania naukowe prowadzone nad częścią mózgu, zwaną hipokampem, mówią, że zmiany w jego strukturze zachodzą również we wczesnej dorosłości.

Noworodek nie wymusza, nie trenuje, nie “rządzi” on po prostu ma potrzeby, które wymagają natychmiastowego zaspokojenia. To jest atawizm, który jest kwestią przetrwania. Noworodek nie ma poczucia czasu, dla niego, jeśli mamy nie ma 5 minut, to zniknęła już na zawsze. Dzieci zawsze mają ważny powód, żeby płakać. Czasem powodem jest po prostu, fakt, że się urodziły, i są nie po tej stronie brzucha, po której, by sobie życzyły być.

Ktoś powie, że Rodzicielstwo Bliskości to noszenie dzieci w chustach, pieluszki wielorazowe, spanie z dzieckiem do osiemnastki, karmienie piersią równie długo, jedzenie korzonków i pranie w orzechach. Nieprawda! Rodzicielstwo bliskości, to odpowiadanie na potrzeby dziecka, nie zaniedbując potrzeb rodziny, także swoich i partnera.

Równowaga w związku jest podstawą, żeby zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Żeby mogła zaistnieć, trzeba dbać o siebie nawzajem, o czas wspólny i o czas “dla samego siebie”. Miejsce, w którym naładujemy baterie, taki mikro-urlop od codziennej rutyny. Może rzucę tutaj banałem, że “szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko” ale to prawda. Nie ważne, czy karmisz piersią, czy butelką. Czy tylko ekologiczne pieluszki, czy nosisz w chuście, czy nie, dopóki z miłością patrzysz na tego małego człowieczka i odpowiedzialnie dbasz o jego zdrowie i rozwój, nie niszcząc własnego – jesteś super rodzicem!

 

Michalina

 

9 Replies to “Co to jest Rodzicielstwo Bliskości?”

  • Niestety, ale przeczytałam Księgę rodzicielstwa bliskości podczas drugiej ciąży i bardzo żałuje, że nie wpadła mi w ręce wcześniej. Gdy urodził się mój pierwszy syn zapomniałam o swoim istnieniu, trochę spałam i czasem chodziłam do toalety, zapomniałam o istnieniu fryzjerów, kina, zapomniałam o przyjaciołach. Bardzo skupiłam się na dziecku zapominając o sobie. Rodzicielstwo bliskości uzmysłowiło mi, że moje potrzeby też są ważne, że szczęśliwa mama to szczesliwe dziecko, które jest osobnym organizmem a nie częścią mnie.

  • Jestem pół roku mamą, szczerzę muszę się przyznać, że nie słyszałam wcześniej pojęcia rodzicielstwo bliskości, ale intuicyjnie postępowałam zgodnie z jego nurtem. Moja mama mi opowiadała, że strasznie się dla nas poświęciła, dla mnie i mojego brata. Zrezygnowała z pracy, ze swoich marzeń i planów.Pytałam ja wielokrotnie czy żałuje, mówiła, ze nie. Bardzo kocham swoje dziecko, ale wiem że ona kiedyś dorośnie założy swoja rodzinę a ja muszę się realizować.
    Całkowicie się zgadzam, ze trzeba robić „mini urlopy” , zdarza mi się podrzucić dziecko do mamy lub teściów i wyjść do kosmetyczki, koleżanki na randkę z mężem bez wyrzutów sumienia, że zostawiam dziecko 🙂

  • Bardzo ciekawy artykuł, w końcu ktoś przystępnym językiem napisał coś o RB. Szczerze muszę się przyznać, że nie jest to takie łatwe…próbuję i staram się cały czas, ale ciągle odwlekam powrót do pracy, rzadko gdzieś wychodzę i cały swój czas poświęcam dziecku i domowym obowiązkom, nie potrafię znaleźć złotego środka 🙁 czekam na więcej takich artykułów

  • Ooo, a to się nazywa RB? To moja mama już to wiedziała 30 at temu. I mimo, że mieszka daleko wciąż jesteśmy bardzo blisko, dzięki temu, w jaki sposób mnie wychowała.

  • Dla mnie jako młodej mamy, rodzicielstwo jest wielką przygodą. Codziennie zderzam się z poczuciem obowiązku, zapisanymi w głowie schematami, czasem lękiem przed własnym Dzieckiem, o to czy dam radę i czy będę wystarczającą. Myślenie o rodzicielstwie bliskości to dla mnie myślenie o tym, żeby być blisko samej siebie. Aby dać sobie prawo do tego lęku, być po prostu człowiekiem. Spoglądać prosto w oczy własnego Dziecka i uczyć go tego, że tak właśnie można. Super tekst.

  • a ja mam odmienne zdanie, dziecko, dla własnego dobra powinno znać granice. Schemat zasypiania i np. posiłkow też daje poczucie bezpieczeństwa.

  • Ja uważam, że miłość, to stawianie granic, ale nie ograniczanie. Pozwalam moim dzieciom poznawać konsekwencje ich działań i ich nie ratuję, przed każdą opresją.

  • Najważniejsze to pamiętać o sobie. Szczęśliwy człowiek, kobieta, partnerka i mama. Dbać o relacje ze swoim wnętrzem. Ze sfrustrowaną, nieszczęśliwą osobą nikt nie chce mieć do czynienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *